Taka ta nasza polska sprawiedliwość

Tylko w gminie Grabica poszkodowanych przez Euroubojnię zostało kilkudziesięciu dostawców, na łączną kwotę 3,5 mln zł. Wocheniowie w 2007 r. oddali do uboju 200 tuczników, które wyceniono wówczas na ok. 90 tys. zł. Do dnia dzisiejszego nie otrzymali za nie zapłaty.

– Zanim Euroubojnia ruszyła, Marian D. objeżdżał gospodarstwa razem z rodziną i namawiał rolników, by zwiększali produkcję i sprzedawali mu świnie. Był u mnie z synem i wnukiem, zapewniał, że jest uczciwym człowiekiem i prowadzi rzetelnie rodzinny biznes – opowiada inny poszkodowany z gminy Imielno, w powiecie jędrzejowskim. – Rolnicy brali kredyty, by przerabiać stodoły na chlewnie, żeby dokupować warchlaków. D. płacił dobrze, ale tylko przez kilka miesięcy. Mnie jest wciąż winien ponad 20 tys. zł. Niewiele brakowało, by zlicytował nas komornik. Jak można pobłażać takim ludziom?

– Współpracę z Euroubojnią nawiązałem zaraz po zmianie specjalizacji i od razu dostałem taką lekcję, że popamiętam na całe życie – wspomina Mariusz Szczepaniak z Żychlina w woj. łódzkim. – Wzięli ode mnie wszystkie tuczniki z pierwszego chowu i nie zapłacili. Do dziś nie odzyskałem 20 tys. zł.

– Taka ta nasza polska sprawiedliwość: albo przestępstwa nie widzi, albo nie ma siły, żeby oszusta przykładnie ukarać – kwituje Jan Domagała z Lutosławic Rządowych w gminie Grabica. – Zostaliśmy okradzeni nie tylko z należnych pieniędzy, straciliśmy też 10 lat życia, włócząc się po sądach i łudząc, że ktoś dostrzeże naszą krzywdę.

Rolnicy zamierzają interweniować jeszcze u Ministra Sprawiedliwości. Nie wyobrażają sobie, by tak ta sprawa miała się zakończyć.

http://www.farmer.pl/finanse/taka-ta-nasza-polska-sprawiedliwosc,77559,3.html

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *