Pobili staruszka pod apteka

Rzecz miała miejsce w Warszawie przed jedną z aptek w biały dzień ok. 14-15. Staruszek nic im nie zrobił. Upodlenie i patologia społeczna nie zna granic. Brak mi słów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *